Przepraszać i wybaczać.

Obowiązkiem każdego człowieka, nie tylko chrześcijanina, jest umieć wybaczać i przepraszać. Z głębokiej głębi duszy i serca  teraz ja czuję nieodpartą potrzebę takiego czynu dokonać!

Przepraszam, wybaczam i proszę o wybaczenie OSOBY, które poczuły się urażone moim doszukiwaniem się wszystkich złych rzeczy w zakupie, z naruszeniem prawa, dużej liczby smarfonów za -  dla mnie – niewyobrażalnie dużą kwotę. Po przeczytaniu Paragrafu 8. Punktu 7. załącznika do Zarządzenia nr 25/2017 zrozumiałem, że właśnie one (smarfony) są potrzebne do pełnego wykonania zaleceń zawartych w tym rozporządzeniu. Bez nich rola uśmiechu była by okrojona tylko do sfery emocjonalnej głosu a  mając je, można przekazać naocznie (selfie) radość z kontaktu z drugą osobą. Badania psychologiczne dowiodły, że przekaz dokonany li tylko głosem może być przyjęty pozytywnie lub odrzucony. Jeżeli przekaz głosowy poprzemy odpowiednią mimiką, szczególnie twarzy, to przekaz wzmocnimy i zostanie przyjęty w stu procentach, a więc dla tak dużej sprawy żadne „naruszenia” nie są istotne.

A tak bardziej poważnie to dobrze byłoby takie opracowania, jak ww. zacytowane Zarządzenie nr 26/2017 przygotować i wprowadzić do innych dziedzin życia naszej małej społeczności. Mam tu na myśli np. zarządzenie dotyczące higieny w naszych altankach śmietnikowych czy właściwego wykonywania różnego rodzaju napraw. Trzeba by też zmienić hierarchię społeczną i odpowiedzieć sobie na pytanie: Kto jest dla kogo? Jednak tę sprawę nie przez instrukcję wprowadzaną jednym zarządzeniem. A więc do roboty. Ja zaczynam od siebie, bowiem człowiek jest ułomny. Pocieszam się, – że chociaż mam tego świadomość. Może wtedy zapracuję sobie na zaufanie, bo one, jak wiadomo, nie „bierze się z powietrza”.

Ps. Osoby znające się na „sterowaniu przekazem” czyli „propagandą prostą” lub „podprogową” (a paru wśród nas  jest nimi) będą wiedziały „o co chodzi”. Można to samo zrobić czytając „między wierszami” ale.. Ja z kolei żałuję, że na skutek” wyparcia” straciłem umiejętność robienia tego ( czyli sterowania przekazem) słowem mówionym . Ha, C’est la vie, mon chérie. Czyli – Takie jest życie, kochanie! 8-)

 

„Kto ma TELEWIZJĘ ten ma WADZĘ”

Post będący kompilacją tekstu z 2014 roku i teraźniejszych przemyśleń przedstawiam jako propozycję do rozmów.

O naszej TVG mówi się „od dawien dawna”. Tak samo, zresztą jak i o wielu innych sprawach naszej Spółdzielni. Ja nie pamiętam, kiedy powstało studio i zespół redakcyjny (może ktoś przypomni). Pamiętam tylko jak powstawała sieć kablowa. Każdy, mający ochotę z tej sieci skorzystać wpłacał określoną kwotę i stawał się współwłaścicielem sieci i urządzeń „wpuszczających w tę sieć określoną liczbę kanałów”. Po pewnym czasie podniósł się wielki larum, bo była awaria i nie można było jej naprawić. Jak tłumaczył wysoko postawiony przedstawiciel wadzy spółdzielnianej – nie można było naprawić, bo jest za dużo właścicieli i trzeba było scedować tę własność pojedynczych członków spółdzielni na samą Spółdzielnię. Ale właścicielami dalej jesteśmy! Przy okazji działania „kablówki” urodził się twór pod tytułem TVG. Urodził się, bowiem – PATRZ TYTUŁ. I dalej sobie istnieje. A że jest on tylko dla Wadzy niech świadczy tylko fakt, że wszelkie transmisje z obrad różnych gremiów nie są TRANSMISJAMI, ALE RETRANSMISJAMI. Nie są, bowiem nie nadaje się ich w czasie rzeczywistym, ale następnego dnia a nieraz po kilku dniach. Niektórzy podejrzewają, że robi się to celowo! W tej chwili nie ma żadnych technicznych przeciwskazań do TRANSMISJI. A różni ludzie tłumaczą, że budynek na D. 4 i Klub Nowy (tam najczęściej odbywają się zebrania) nie są włączone do kablówki. Dwa pytania: 1. Jeżeli tak jest to, dlaczego do tej pory tego nie zrobiono (nie podłączono)? 2. A sieć internetowa w obu budynkach jest, czy jej nie ma?                                                                           Ta sprawa do rozwiązania jest bardzo prosta i nawet nie trzeba mówić jak to zrobić.

Są jednak inne, dużo poważniejsze problemy. Wynikają one ze świadomości a przez to i postępowania różnego rodzaju „działaczy” – tak jak wszystko, co się dzieje cały czas w Spółdzielni.

Czy ktoś, kiedykolwiek określił:

-, Po co jest ta TVG?

- Jak ma być zorganizowana i jak ma działać?

-, Z czego ma być finansowana?

Ja nie wiem, czy to zrobiono. A może ktoś nam przypomni.

           W roku 2011 po długich domowych rozmowach kilkanaście osób zainteresowanych naszą TVG, przed WZ przygotowało projekt Uchwały (a nawet dwa projekty), w których usiłowano zmobilizować ówczesne wadze do uporządkowania tych spraw. I jak to w naszej Spółdzielni bywało regułą te projekty nie zostały dopuszczone pod obrady WZ. (BEZPRAWNIE!) W nich zawarliśmy szereg postulatów dotyczących omawianych w tym tekście spraw (i nie tylko) a niektóre to postulaty są aktualne do dziś.

 Uważam, że trzeba określić, do czego nasza TVG ma służyć (nie mylić z siecią kablową)!

I tak celem działalności TVG powinna być:

1. Informacja o WSZYSTKIM dotyczącym Spółdzielni,

2. Edukacja członków Spółdzielni w zakresie spółdzielczości, prawa spółdzielczego i ogólnego, finansów i ekonomii, – czyli gospodarowania.

 3. Integracja mieszkańców

 W wymienionych wyżej projektach Uchwał w 2011 roku np. postulowaliśmy:

 Par. 3

„Walne Zgromadzenie ustala następujące zasady pracy Rady Nadzorczej a także innych Organów SMG:

 1. Wszystkie posiedzenia Rady Nadzorczej i innych Organów są jawne,

2. Wszystkie posiedzenia Rady Nadzorczej i Rad Osiedli są transmitowane przez TVG

3. Każdy Członek SMG ma prawo być obecny na posiedzeniu Rady Nadzorczej, Rady Osiedla lub posiedzeniu innego Organu SMG.

4. Każdy Członek SMG ma prawo wypowiadać się na posiedzeniach każdego Organu SMG w punkcie i czasie ustalonym przez ten Organ w rozsądny i życzliwy dla Członka sposób.

5. Wszystkie PROJEKTY uchwał, decyzji, ustaleń, porządek spotkań przed każdym posiedzeniem itp. są podane w rozsądnym czasie do wiadomości Członków.

6. Wszystkie uchwały, decyzje, ustalenia itp. po ich podjęciu są bezzwłocznie podane do wiadomości członków SMG.

7. Wszystkie transmisje odbywają się w czasie rzeczywistym”

 Co prawda stwierdzenia te są przypisane pracy RN i innych Organom SMG, ale w zasadzie punkty 1, 2, 5, 6 i 7 dotyczą pracy TVG – jej roli informacyjnej.

Co do tej pory zostało z tych postulatów zrealizowanych? Dużo a jednocześnie bardzo mało!

Punkt 1:

Nie wszystkie posiedzenia są jawne. Już przez sam fakt nie informowania członków (m. in w TVG) o planowanym spotkaniu np. Zarządu, komisji RN lub RO itp. tę jawność wykluczają.

Punkt 2:

Wszystkie posiedzenia RN lub RO nie są transmitowane a część jest tylko retransmitowana. Odbywają się nazwane przez działaczy „spotkaniami roboczymi – nieformalnymi”, które można nazwać wręcz tajnymi, o których wiedzą tylko wtajemniczeni! A na nich też podejmowane są jakieś tam decyzje!

…….

Punkt 5:

Czy kiedykolwiek jakiś Organ naszej Spółdzielni przekazał do TVG z prośbą i ich wyemitowaniu projekty spraw, które zamierza omawiać na najbliższym posiedzeniu?  NIE!  Przekazywane są tylko suche porządki obrad w sposób już nudny: „Rozpatrzenie wniosku…  Podjęcie uchwały”. Takie teksty można by sobie darować. A informacja o samym wniosku, czyli jego treść, potrzeba podjęcia tego wniosku, skutki, jaki on Spółdzielni przynosi oraz oceny sytuacji dokonane przez komisję RN, Zarząd i innych członków RN jest już jest niemożliwa. Istniejący sposób podejmowania decyzji bez informacji przed sprawą dowodzi, że wielu naszych działaczy boi się prawdziwej, rzetelnej dyskusji z nami. Lepiej działać z zaskoczenia, „gabinetowo”, czyli w ukryciu, gdyż wtedy ich zdanie ma większe szanse na realizacje. A z tego wynikają przeważnie różne „kwiatki”

Punkt 6:

Tu też jest „zabawa w kotka i myszkę”. Niby po podjęciu decyzji informuje się w internecie i TVG o sprawie, ale nie do końca. Brak jest np. informacji personalnych w postaci przekazania, kto jak głosował. Powinniśmy o tym wiedzieć po to, aby przy następnych wyborach każdego ocenić wg. jego zasług.

Punktu 7:

Sprawa oczywista. O niej pisałem wyżej.

 To jest niewielki tylko wycinek tematu – INFORMACJA w Spółdzielni.

 W par 4. Punkcie 5 nieprawnie nieprzedłożonego WZ projekcie Uchwały postulowaliśmy:

„5. Opracowanie działań informacyjnych o działalności SMG z uwzględnieniem TVG, Internetu – w tym strony internetowej SMG oraz informacji drukowanej – w tym tablic informacyjnych”.

 Do tej pory praktycznie w tej sprawie nic nie zrobiono. Mogły to uczynić powołane prze RN dwie komisje statutowe – jedna była i druga obecna. W obu statutach o sprawach informacji nic się nie mówi.

 W ubiegłym roku Osiedle nr 1 chciało wydzielić się z SMG. W projekcie Uchwały (nb. też niedopuszczonej pod obrady WZ przez ówczesny Zarząd, też bezprawnie) w par. 12 zaproponowaliśmy:

„Telewizja Górczewska wraz z wszystkimi urządzeniami Telewizji Kablowej i Internetowej zostaje wydzielona z SMG i nowopowstałej Spółdzielni „Jedynka” i przekształcona w Spółkę, w której udziały zostaną ustanowione zgodnie z zasadą określoną w Paragrafie 4. Dochody i koszty Spółki będą pokrywane w proporcji do posiadanych udziałów a czas antenowy i udział w sieci internetowej dla potrzeb obu Spółdzielni będzie jednakowy”

Nasza propozycja była by jakimś rozwiązaniem dla uporządkowania, jak pisałem „tworu” pod nazwą TVG. Przynajmniej pozwoliłoby to na jednoznaczne określenie jej zasad finansowych oraz, dodając, że jako spółka musiała by mieć swoją RN – przez nas nazywana Radą Programową działałaby (TVG) w sposób uporządkowany. (Kłaniam się Pani Elu) A propos Rady Programowej. Tu coś zaczęło się w tej materii robić. W ubiegłym roku jeden z wysoko postawionych działaczy najwyższego organu przed jednym z zebrań RN zapytał mnie o zgodę na udział w takiej radzie programowej. Zdziwiłem się, gdyż wystrzelił z tematem „ni z gruszki, ni z pietruszki”, ale taką zgodę wyraziłem. Myślałem, że RN omówi ten temat i dokonają się jakieś WYBORY. I co? CISZA do tej pory. O Radzie Programowej TVG nic się nie mówi. Czyżby obawiano się, że TVG zacznie nadawać dla dobra CAŁEJ SPÓŁDZIELNI

  

ROLA PREZYDIUM RADY NADZORCZEJ

ROLA PREZYDIUM RADY NADZORCZEJ

Poniższy tekst napisałem i opublikowałem w marcu 2014. Teraz dokonałem kilku zmian

 Statut SMG

§ 135 2. Zadaniem Prezydium Rady jest ORGANIZOWANIE

    organizować

1. «planować i koordynować poszczególne etapy jakichś działań»

2. «tworzyć zespół do wspólnego działania lub zakładać instytucję, organizację itp.»

3. «być czynnikiem, od którego zależy układ i funkcjonowanie elementów jakiejś całości» …”

 i KOORDYNOWANIE…

1. «organizowanie działań wykonywanych wspólnie przez wiele osób»

2. «harmonijny przebieg lub funkcjonowanie czegoś»”

 prac Rady Nadzorczej i jej komisji.

Regulamin Rady Nadzorczej SMG

…2. Zadaniem Prezydium Rady jest organizowanie i koordynowanie prac Rady i jej komisji.

§ 7.

Do obowiązków Prezydium Rady należy:

1) koordynacja pracy Rady, w tym zwłaszcza:

a) ustalanie terminów i porządku obrad Rady,

b) ustalanie harmonogramu dyżurów członków Rady,

2) opracowanie projektów planów pracy Rady i sprawozdań z jej działalności,

3) zlecanie kontroli realizacji uchwał i decyzji zawartych w protokołach organów Spółdzielni,

stosownym komisjom Rady;

4) WSTĘPNA OCENA PROJEKTÓW UCHWAŁ I INNYCH MATERIAŁÓW, KTÓRE MAJĄ BYĆ PRZEDMIOTEM OBRAD RADY,

5) OPINIOWANIE PROJEKTÓW UCHWAŁ I DECYZJI I REKOMENDOWANIE RADZIE PRZYJĘCIE KONKRETNYCH

ROZWIĄZAŃ,

6) udzielanie odpowiedzi na korespondencję kierowaną do Rady,

7) współpraca z Zarządem w zakresie spraw i materiałów będących przedmiotem obrad Rady.

8) podpisywanie umów zastrzeżonych do kompetencji Rady Nadzorczej, przy oświadczenia woli

składa dwóch członków Prezydium: Przewodniczący Rady i Sekretarz bądź Przewodniczący

Rady i Zastępca Przewodniczącego Rady.

Przyjęte swego czasu ww. zapisy w statucie i regulaminie RN naszej spółdzielni stworzyły układ, w którym RN jest swoistego rodzaju RZĄDEM w spółdzielni co nie znaczy, że członkowie, a W SZCZEGÓLNOŚCI JEJ PRZEWODNICZĄCY JEST PRZEŁOŻONYM CAŁEJ RN. Statutowy zapis (par. 135 p. 2) nota bene jest całkowicie zgodny z przepisami wyższego rzędu (inny być nie mógł, bo sąd rejestrowy statut by odrzucił) został przeinaczony w regulaminie RN. Do tego dokumentu sąd rejestrowy nie wnika, bowiem jest to dokument wewnątrzspółdzielczy powstały na zasadzie umowy między członkami. Przeinaczenie roli RN kryje się w punktach 4 i 5 paragrafu siódmego. Te dwa zapisy pozwalają RN na ocenę, wyrażaną opinią o projektach i decyzjach RN i „REKOMENDOWANIE PRZYJĘCIA KONKRETNYCH ROZWIĄZAŃ”. Takie uprawnienia w strukturze, jaką jest nasza spółdzielnia dają prezydium RN silną władzę nad całą RN……Występująca w SMG koncentracja władzy jest między innymi rezultatem złych uprawnień prezydium RN.

Ja pominę potrzebę koniecznego przygotowania merytorycznego członków prezydium do opiniowania w sposób odpowiedzialny wszystkich spraw, jakie stają na posiedzeniach RN. Jest tych spraw bardzo dużo i aby je prawidłowo rozwiązać trzeba posiadać ogromna wiedzę i doświadczenia w ogromnej liczbie dziedzin. Tego, jak mniemam, członkowie prezydium RN nie mają, bo, ze zrozumiałych względów, mieć nie mogą.

Dlatego uważam, że PREZYDIUM RN JEST TYLKO JEDNĄ Z KOMISJI CAŁEJ RN – NAZWIJMY JĄ KOMISJĄ ORGANIZACYJNĄ LUB BIUREM RN.

Wobec tego cała procedura pracy RN a w szczególności podejmowanie decyzji powinno odbywać się li tylko i wyłącznie przez wszystkich członków RN. Natomiast przygotowanie analiz, opinii i propozycji powinno być przekazywane przez właściwą merytorycznie komisję RN. Prezydium RN tylko przygotowuje odpowiednie materiały, w tym potrzebne zewnętrzne opinie.